Strudzony wędrowcze!
Widzimy, iż korzystasz z rozwiązania typu AdBlock - my również! Jednakże to miejsce zostało stworzone przez pasjonatów jak Ty, dla Ciebie i jest Ci dostępne zupełnie free.
Abyśmy mogli ten stan rzeczy utrzymać, prosimy Cię skromnie byś dodał nasze adresy do wyjątków, celem umożliwienia wzajemnego wsparcia.
Reklamy pozostaną estetyczne i nieinwazyjne. Dziękujemy!
Logowanie



Gorące Dyskusje:
Graczy na Forum:
Obecnie 0 Gości oraz 2 Użytkowników Online
Partnerzy i Listy:
Polski Portal Lord of The Rings Online!

TOP50 Gry

Samodzielne pozycjonowanie stron

Katalog SEO: katalogseo.net.pl

Myślenie w "Zamieci"

(10 głosów, średnia ocena 4.70 na 5)
Artykuły Graczy - Felietony

Blizzard. Większości to słowo kojarzy się z jednym. World of Warcraft. Jedni zaciskają pięść na wyraz wściekłości, inni kładą się krzyżem wnosząc modły o T5 i odpierają ataki niewiernych, złych, podłych krytyków. O "zamieciarzach" jest ostatnio dość głośno. Starcraft II, Catalysm, Diablo III.   

Co mają te trzy tematy ze sobą wspólnego? Moim zdaniem dużo.

 

Każdy zawzięty gracz MMO zna złotą regułę. Rzadkie nieciekawe update'y kończą się śmiercią gry. World of Warcraft wyjątkiem nie jest. Blizzard to nie żółtodzioby, wiedzą że jak nic nie będą robić to magiczne źródełko wyschnie. Stąd też Catalysm, tylko czy aby Catalysm nie jest pierwszym gwoździem do trumny "WoWa"?

Świat w którym Horda i Przymierze leją się po pyskach od wieków. Nieustanna wojna, problemy, konflikty rasowe. Nagle wielkie BOOM trzęsie w posadach świata. Chaos, pożoga i śmierć. Krajobraz się zmienia, powstają nowe granice, a inne się zacierają. Nowy dreszczyk emocji... walka o przetwanie w rozpadającym się świecie ogarniętym wojną uhuhu.

A potem co? Świat się ustabilizuje? Rozpadnie? Co dalej? Po wielkim kataklizmie po stepach Thunderbluff będą znowu biegać beztrosko kodo? No właśnie. Nie ważne co Blizzard zrobi, gracze raczej tego nie przełkną. Nie będzie to normalne, naturalne czy nawet nie będzie to w realiach świata. Przypuśćmy że świat się rozpadnie. Co wtedy? Wszystkie rasy zjednoczą się i uciekną na inny plan? A może cały świat się odrodzi i znowu wszędzie będą rosnąć kwiatuszki?

Prędzej czy później "WoW" się skończy. Wtedy Blizzard będzie musiał znaleźć nowe magiczne źródełko. A które marki "zamieciarzy" są najbardziej wypromowane? Oczywiście Starcraft oraz Diablo. Starcraft to praktycznie gotowy scenariusz na MMO. Trzy różne rasy. Dziesiątki "postaci" do gry. Nic tylko robić MMO, ale... czy gracze nie krzykną "Ej! Dajecie nam to samo, ale w innych realiach!".

Starcraft Online. Czego można by się spodziewać po takim tytule? Zapewne:
 

  • Otwartego świata czy też światów.
  • Podróży planetarnych?
  • Walki o zasoby? Czyli mass PvP.
     

A reszta to cóż. Kolejny konflikt i lanie się po pyskach trzech różnych ras. Odgrzany kotlet? Jak najbardziej. Starcraft jako uniwersum nie ma praktycznie potencjału do wykorzystania. Do tego trzy rasy Zergowie, Protosi i Terranie. Mało w porównaniu z dziesięcioma rasami z "WoWa". Wprowadzenie nowych ras, których nie było w Starcrafcie i nie ma w Starcrafcie II? Oj, pachnie mi masowym linczem z pochodniami.

Dlatego wysoce możliwe że to właśnie Diablo zostanie przebudowane w system MMO. Oczywiście fani będą chcieli zabić szefów Blizzard'u za zbezczeszczenie serii. Jednakże Diablo jako świat ma do zaoferowanie równie dużo, a nawet i więcej niż World of Warcraft. Dodatkowo jest to już RPG (no dobra hack&slash ale RPG) więc system można by łatwo przerobić na MMO.

Rasy i klasy? Od groma. Blizzard w tym wypadku zagwarantował sobie duży luz. Rasy? Fakt "dobrzy" to tylko ludzie. Co nie zmienia faktu że zniszczenie kamienia świata mogło wywołać mutacje wśród ludzi zmieniając ich w różne istoty. Klasy? Od barbarzyńców przez paladynów na nekromantach kończąc. No i oczywiście demony, czarty i inne pomioty piekła po złej stronie barykady.

Twór "WoWopodobny"? Jak najbardziej. Ale kurcze, co by tu zrobić żeby gracze się nie znudzili? Hmmm wiem! Walka o "soulstones" demonów. Hura! Mamy mass PvP z wyznaczonym celem. Problem w tym że większość "soulstones" została zniszczona. Ale czy jest to problem? W końcu z kamienia świata mogły powstać nowe "soulstones". Dziesiątki, setki a nawet tysiące. Demony szukają soulstones by odbudować potęgę. Ludzie, by oczyścić świat ze zła. Jest fabuła, uniwersum trzyma się kupy, gracze są zadowoleni a Blizzard ma nowe źródło dochodów.

Rzecz jasna są to moje prywatne przemyślenia. Nie są to informacje że Blizzard na pewno zrobi Diablo Online, ale patrząc na to jak się rozwija "WoW" i na to jak Blizzard buduje marki Diablo oraz Starcraft można przypuszczać że World of Warcraft się skończy, prędzej czy później. Wtedy Blizzard ruszy z kopyta i zrobi nowe uniwersum.

Poprawiony (niedziela, 15 sierpnia 2010 10:10)

 

Nasz ceniony Użytkownik Shagh jest z nami od: czwartek, 10 września 2009.


Ankiety DDOpl:
Jakim typem gracza mógłbyś siebie określić?
o.0 - 37.6%
Bardziej każual niż hardcore - 6.9%
Bardziej hardcore niż każual - 8.6%
Jestem każualem - 12.2%
Jestem hardcorem - 16.7%
Każualowy hardcore - 8.6%
Te określenia do mnie nie pasują - 9.4%
Ta ankieta już się zakończyła
Partnerzy i Listy:
Polski Portal Lord of The Rings Online!

TOP50 Gry

Katalog stron internetowych Sznurkownia

Katalog SEO: katalogseo.net.pl

Odwiedź nas : )